Chojnice. Ksiądz uzdrowiciel z Ugandy przyjedzie w listopadzie

Znany kapłan Ruchu Charyzmatycznego z Ugandy, uzdrowiciel i egzorcysta John Bashobora w listopadzie odwiedzi Chojnice. Już teraz można się zapisywać na trzydniowe rekolekcje.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Ksiądz Bashobora uznawany jest przez władze kościoła katolickiego za uzdrowiciela. Osoby, uczestniczące w prowadzonych przez niego nabożeństwach, powtarzają, że się nawróciły lub zostały wyleczone z poważnych chorób fizycznych. Mówi się też o kilkunastu wskrzeszeniach, których miał dokonać. Do Chojnic przyjedzie na zaproszenie Odnowy w Duchu Świętym.

- Będą to rekolekcje ewangelizacyjne czyli przypominające, że Jezus żyje - mówi ks. Jarosław Kaźmierczak, koordynator wizyty. - Jeżeli chodzi o uzdrowienia to zależy nam głównie na tym, aby środek człowieka został uzdrowiony. Co do wskrzeszeń to i tak każdy z nas kiedyś umrze - kwituje.

Organizatorzy rekolekcji jednak spodziewają się tłumów, bowiem na spotkanie z ks. Bashobora wynajęta zostanie hala sportowa przy Centrum Park w Chojnicach.
∨ Czytaj dalej

Jest ona w stanie pomieścić 1100 osób.
- W tym roku organizowaliśmy już takie rekolekcje z ojcem Jamesem Manjackalem z Indii. - dodaje Kaźmierczak. - Przyjechali na nie wierni, między innymi z Niemiec, Francji czy Węgier.

Rekolekcje prowadzone przez ojca z Indii nie były jednak tak widowiskowe jak te, które w listopadzie poprowadzi czarnoskóry ojciec z Ugandy. Oprócz modlitwy można się też spodziewać sporo muzyki gospel.

Ojciec Bashobora do Chojnic przyjedzie z Koszalina, najprawdopodobniej w towarzystwie tłumacza i siostry zakonnej. Rekolekcje trwać będą przez trzy dni: od 8 do 10 listopada, w godz. od 9 do 21. Za udział należy zapłacić 70 zł.
Jak tłumaczy Kaźmierczak są to pieniądze potrzebne na opłacenie podróży, noclegów i wyżywienia. Ojciec Bashobora natomiast zadowoli się tym, co łaska.

Na rekolekcje można się zapisywać za pośrednictwem wspólnot parafialnych lub u ks. Jarosława Kaźmierczaka. Zapisy przyjmowane są także w chojnickim sklepie "Aniołek" w tzw. blaszaku.

Komentarze (9)

avatar
avatar
aquariel (gość)

Koszty wynajmu sali, 1h ok 200zł 3dni 24x200= 4800zł x 3= 14 400 + podróż, hotel...
Reszta pieniędzy nie idzie na nowe super złote, latające sandały dla ojca Johna, tylko na fundację www.fatherbashfoundation.com która przeznacza pieniądze na biedne sieroty z Afryki, ok 5tyś ich jest - nauka, wyżywienie i życie. Amen.

avatar
Katolik (gość)

Witam
Cieszę się, że ludzie uczestniczą w takich rekolekcjach najważniejsze oprócz jednak tych nadnaturalnych zjawisk życie według przykazań i Ewangelii, życie sakramentalne, częsta Komunia św. Dziwi mnie jednak, że na codziennej Mszy św. gdzie jest prawdziwy cud Bóg obecny wśród Nas jest garstka osób. Dobrze jeźdźcie itd. ale zejdzie czasem na ziemię i żyjcie na co dzień Bogiem - to szczególnie do osób z Odnowy w Duchu św. Zdaje mi się, że bardziej niektórzy przeżywają Spoczynek w Duchu (nie neguję tego zjawiska bo sam przeżyłem go wiele razy) niż przyjęcie Komunii św. Bądźcie roztropni i nie dajcie się ponieść emocjom lepiej.

avatar
dziunia (gość)

Rekolekcje były cudne nie da się słowami opisać ,Bóg jest dobry i wspaniały !!By cokolwiek powiedzieć na ich temat trzeba najpierw je przeżyć !

avatar
xmen (gość)

Słuchaj człowieku wyliczający koszty...
Pamiętaj, że oprócz kosztów przelotu jest również koszt wynajęcia sali oraz każdy z uczestników dostał teczkę z "przyborami" dla duszy. Poza tym dla każdego czekała kawa bądź herbata oraz drożdzówka i bułka.
A to co zostaje wysyłane jest na misje.
Jak się czegoś nie wie to niech się lepiej przemilczy pewne sprawy.

Ja osobiście byłem i przeżyłem dane rekolekcje jak i poprzednie i zachęcam do nawrócenia się ponownego duchem.

avatar
td (gość)

Nie rozumie po uczestnictwie w tych rekolekcjach tych co piszą głupoty - ludzie trzeba było być - potem pisać te wywody - uważam ze każdy z uczestniczących mógł się przekonać na własne oczy i uszy ze istnieje diabeł i Bóg który przybywa w mocy Ducha Świętego by uwolnić człowieka z mocy złego- duch prawdy i miłości był tam i dla niektórych był to szok . Proszę uczestniczyć w rekolekcjach a potem się wypowiadać .

avatar
Mariusz (gość)

Takie sprostowanie - domyślam się, że gdyby o.John przeczytał ten artykuł, z pewnością wyjaśniłby, że nie jest żadnym uzdrowicielem, tylko modli się, a Jezus uzdrawia według swojej woli. Człowiek nie ma takiej mocy, by uzdrawiać. Nic nie wiem też o tym, by Kościół uznawał kogoś za uzdrowiciela, ani co by to miało konkretnie znaczyć.
Według mojej wiedzy mianem uzdrowicieli określa się raczej osoby zajmujące się okultyzmem, czyli praktykami zupełnie przeciwnymi pobożności katolickiej - mogącymi nota bene nieść zagrożenia w każdej dziedzinie życia.

Wybierz kategorię