Chojnice. Dwuletnia Faustynka do końca życia skazana jest na rehabilitację

Agnieszka Wirkus
Janina i Marek Januszewscy cieszą się z każdych datków, które pomogą w leczeniu i rehabilitacji ich córki Faustynki.
Janina i Marek Januszewscy cieszą się z każdych datków, które pomogą w leczeniu i rehabilitacji ich córki Faustynki.
Faustynka Januszewska z Chojnic cierpi. Dziewczynka urodziła się z wodogłowiem, rozszczepieniem kręgosłupa. Jest też sparaliżowana od pasa w dół. Niedawno wykryto u niej padaczkę. Nigdy nie będzie chodzić.

Faustynka Januszewska z Chojnic cierpi. Dziewczynka urodziła się z wodogłowiem, rozszczepieniem kręgosłupa. Jest też sparaliżowana od pasa w dół. Niedawno wykryto u niej padaczkę. Nigdy nie będzie chodzić. Nie wiadomo nawet czy kiedyś będzie mogła przynajmniej usiąść.
Faustynka urodziła się 13 maja, prawie dwa lata temu. Poród nastąpił w dziewiątym miesiącu ciąży.
- Dowiedzieliśmy się, że córka będzie chora, kiedy żona była z nią w siódmym miesiącu ciąży - mówi Marek Januszewski, ojciec Faustynki. - Wiedzieliśmy, że będzie musiała w życiu wiele wycierpieć. Dlatego daliśmy jej imię po świętej.

Rodzice nie mylili się. Już teraz dziewczynka wiele przeszła. Była poddana czterem operacjom, po których doszło do zakażenia. W efekcie mała Faustynka spędziła cztery miesiące w szpitalu.
- Wtedy otarła się o śmierć - mówi pan Marek. - Podczas długiego leczenia leżała jak Pan Jezus na krzyżu. W ciało miała powbijane igły. Nie mogła się w ogóle ruszyć.
Dziewczynka, po zakończonym w maju ubiegłego roku leczeniu, wróciła do domu. Rozpoczęła rehabilitację.
- Kiedy zaczynaliśmy ćwiczenia, Faustynka była bierna - mówi Joanna Ostaszewska, rehabilitantka. - Teraz rusza rączkami i główką. Życie dziewczynki zależy od jej usprawnienia fizycznego.
Bez rehabilitacji Faustynka może mieć odleżyny. Źle będą też działać wszystkie układy jej organizmu. Jak mówi Joanna Ostaszewska, ruch wpływa na rozwój psychiczny dziecka.
- Podczas ćwiczeń skupiamy się głównie na usprawnieniu kończyn dziewczynki - mówi Joanna Ostaszewska. - Trudno jest mi powiedzieć, czy Faustynka będzie mogła kiedykolwiek siedzieć. Głowa dziewczynki ma zwiększony obwód, przez co jest nieproporcjonalna do reszty ciała. Nawet jeżeli pozostanie dzieckiem leżącym, powinna być sprawna, na tyle na ile tylko jest to możliwe.

Od 1 lutego mała chojniczanka nie uczestniczy w rehabilitacji. Rodziny nie stać bowiem na jej sfinansowanie. Postanowiła jej w tym pomóc dyrekcja Szpitala Specjalistycznego w Chojnicach.
- Wystąpiliśmy do Fundacji Polsat z prośbą o przyznanie pieniędzy na rehabilitację Faustynki - mówi Leszek Bonna, dyrektor placówki. - Jako instytucji łatwiej jest nam ubiegać się o fundusze.
- Dziewczynka wymaga specjalistycznej rehabilitacji, której nie potrafi poprowadzić żaden z moich pracowników - dodaje dyrektor. - Odpowiednie kwalifikacje posiada za to pani Ostaszewska. Dlatego postanowiliśmy zatrudnić ją na umowę zlecenie. Wszystkie pieniądze otrzymane z Fundacji Polsat przekażemy na rzecz Faustynki.
Leszek Bonna obiecuje, że szpital zajmie się formalnościami i w razie potrzeby udostępni salę do rehabilitacji. Na prośbę rodziny Joanna Ostaszewska będzie ćwiczyć z Faustynką w jej domu.
Zarząd Fundacji Polsat zbiera się pod koniec każdego miesiąca. Podczas obrad rozpatruje indywidualnie poszczególne wnioski z prośbą o pomoc.

Faustynce pomaga już inna organizacja - Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Utworzyła ona dla chorej chojniczanki subkonto, na które darczyńcy mogą wpłacać pieniądze.
- Fundacja refunduje nam koszty związane z leczeniem i rehabilitacją córki - mówi Marek Januszewski. - Najpierw my kupujemy potrzebne produkty - głównie lekarstwa, pieluchy i specjalne mleko - następnie przedstawiamy organizacji rachunki. Jeżeli na koncie są środki, otrzymujemy zwrot wydanych wcześniej pieniędzy. Dotychczas przekazano nam w ten sposób około 2,5 tysiąca złotych.
Niedawno Faustynka zaczęła gaworzyć.
- Umie powiedzieć "tata" i "Arek" - tak nazywa się jej brat - mówi Janina Januszewska, mama Faustynki. - Chcielibyśmy, aby miała na tyle silny kręgosłup, żeby mogła kiedyś usiąść.

Możesz pomóc
Pieniądze na rzecz chorej chojniczanki można wpłacać na konto Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" o numerze 50 1020 1156 0000 7902 0007 7248. Na dowodzie wpłaty należy umieścić dopisek "darowizna na leczenie, rehabilitację, dojazdy - Faustyna Januszewska". Fundacja jest organizacją pożytku publicznego i dlatego można na jej rzecz przekazać jeden procent podatku. Pieniądze z tego tytułu powinno się wpłacać na numer konta: 67 1240 1037 1111 0010 0583 9813. Jeżeli dar ma trafić na rzecz Faustynki, w tytule wpłaty należy wpisać "(667) Podatek 1 procent".

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie