Chojnice. Na razie nie ma winnych wybuchu

Wojciech Piepiorka
W wybuchu ucierpiała wiata przystanku i zaparkowany nieopodal samochód. FOT. WOJCIECH PIEPIORKA
W wybuchu ucierpiała wiata przystanku i zaparkowany nieopodal samochód. FOT. WOJCIECH PIEPIORKA
Huknęło jakby naraz wystrzelono kilkanaście wielkich petard - tak wybuch bomby domowej roboty na przystanku autobusowym przy ul. Ks. Pomorskich w Chojnicach opisuje pan Wiesław, jeden ze świadków wydarzenia.

Huknęło jakby naraz wystrzelono kilkanaście wielkich petard - tak wybuch bomby domowej roboty na przystanku autobusowym przy ul. Ks. Pomorskich w Chojnicach opisuje pan Wiesław, jeden ze świadków wydarzenia. Do eksplozji doszło w środę 30 stycznia, kilkanaście minut przed godz. 19.

W związku z wybuchem, w kilka godzin od zdarzenia, zatrzymano dwóch mieszkańców Chojnic. Młodszy, 20-letni Bartłomiej B., usłyszał zarzut. Jest oskarżony o to, że od 2005 roku bez zezwolenia posiadał co najmniej trzy tzw. samodziałowe ładunki wybuchowe. Grozi mu za to od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Chłopak nie przyznaje się jednak do spowodowania eksplozji i póki co nie można mu nic udowodnić.

- Bartłomiej B. jest jak dotąd jedynym podejrzanym w tej sprawie - mówi Mieczysław Brunke, chojnicki prokurator rejonowy. - Zawnioskowaliśmy o tymczasowy, trzymiesięczny areszt wobec niego, ale sąd nie uwzględnił wniosku i podejrzany przebywa na wolności.

Do domu zwolniono także drugiego zatrzymanego - 22-letniego chojniczanina. Policjanci zapewniają, że dwaj mieszkańcy Chojnic nie będą ostatnimi osobami zatrzymanymi w związku z wybuchem. Funkcjonariusze poszukują mieszkańca powiatu chojnickiego, który ma pośredni związek ze sprawą.

W chwili wybuchu w okolicach przystanku, na szczęście, nikogo nie było. Eksplozja była tak silna, że rozerwała kosz na śmieci i rozrzuciła jego elementy na kilkanaście metrów. Zniszczona została też wiata przystanku i karoseria najbliżej zaparkowanego samochodu. Ucierpiało także kilka szyb w bloku.
Na miejscu natychmiast pojawili się strażacy i policjanci, a po kilku godzinach grupa funkcjonariuszy z Centralnego Biura Śledczego, Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego i wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Zebrane elementy zdetonowanego ładunku zostały przebadane. Ładunek był ukryty w zespawanej metalowej osłonie.

- Na miejscu wybuchu znaleziono konstrukcję samodziałowego ładunku wybuchowego, a podobną samorobną bombę oraz substancje do wytwarzania materiałów wybuchowych ujawniliśmy u zatrzymanego młodzieńca - wyjaśnia Karol Dziemiańczyk, kierownik zespołu operacyjno-rozpoznawczego w Komendzie Powiatowej Policji w Chojnicach. - Zdetonowany ładunek jest bardzo podobny do tego, który znaleziono przy zatrzymanym i nie wykluczamy, że pochodzi z tego samego źródła. Spowodowanie tego wybuchu nie ma znamion zamachu, to był wybryk chuligański.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie