Chojnice. Nowa ekspertyza w sprawie wypadku pięciolatka

(ms)
Sebastian Gąsiorowski z Chojnic ma nadzieję, że w związku z nową opinią biegłego sprawa wypadku jego pięcioletniego synka Jakuba zakończy sprawę na jego korzyść.
Sebastian Gąsiorowski z Chojnic ma nadzieję, że w związku z nową opinią biegłego sprawa wypadku jego pięcioletniego synka Jakuba zakończy sprawę na jego korzyść.
Nowa opinia biegłego zlecona została do sprawy wypadku pięcioletniego Jakuba Gąsiorowskiego z Chojnic. Chłopiec prawie rok temu spadł ze schodów na beton z wysokości 4 metrów w kamienicy zarządzanej przez Zakład ...

Nowa opinia biegłego zlecona została do sprawy wypadku pięcioletniego Jakuba Gąsiorowskiego z Chojnic. Chłopiec prawie rok temu spadł ze schodów na beton z wysokości 4 metrów w kamienicy zarządzanej przez Zakład Gospodarki Komunalnej.

Jest to już druga ekspertyza, której wynik jest korzystny dla Jakuba i jego rodziców. Tym razem biegły wypowiedział się w sprawie stanu technicznego schodów (ostatni raz o sprawie pisaliśmy 6 stycznia br. Biegły uznał, że schody w chwili wypadku nie były prawidłowo zabezpieczone.
- W opinii biegłego wyczytałem, że schody nawet po remoncie jaki został przeprowadzony po wypadku, nie powinny być w ogóle używane - mówi Sebastian Gąsiorowski, tata chłopca. - One po prostu zagrażają naszemu życiu i zdrowiu.
Warto dodać, że początkowo sprawa wydawała się jasna. Wypadek zdarzył się na schodach, była policja i biegły lekarz. Tyle tylko, że opinię wydał dwa miesiące po wypadku na podstawie karty wypisowej ze szpitala. Rodzice odwołali się i po zbadaniu chłopca nowy lekarz biegły stwierdził, że po wypadku nastąpiły poważne uszkodzenia ciała. Pomimo tego chojnicka prokuratura umorzyła postępowanie. Rodzice odwołali się ponownie i sprawą teraz zajmuje się Sąd Rejonowy.
- Jeśli raz jeszcze sprawa zostanie umorzona, to ja nie wiem gdzie jest sprawiedliwość - dodaje ojciec chłopca.
Jakub od chwili wypadku boryka się z dużymi problemami zdrowotnymi. Jest pod stałą opieką neurologa, który podejrzewa padaczkę pourazową. Chłopiec mdleje, wymiotuje, ale jak się okazało, to jeszcze nie koniec jego dolegliwości.
- Od około tygodnia Kubuś idąc wpada nagle na ścianę, upada i zachowuje się tak, jakby został wybudzony ze snu - mówi Gąsiorowski.
Jak nas poinformowano w Prokuraturze Rejonowej, decyzja merytoryczna w tej sprawie zostanie podjęta za dwa tygodnie.
Do tematu wrócimy.

Statki wycieczkowe na złom przez pandemię

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie