Chojnice. Sukces w sprawie obwodnicy

Radosław Osiński
W 2008 roku tiry nie będą blokować chojnickiej berlinki, lecz bezpiecznie ominą miasto przez obwodnicę.
W 2008 roku tiry nie będą blokować chojnickiej berlinki, lecz bezpiecznie ominą miasto przez obwodnicę.
To był najbardziej nerwowy miesiąc chojnickich samorządowców, jednak premier Marcinkiewicz zdołał ukoić ich skołatane nerwy. Do Krajowego Funduszu Drogowego wróciły pieniądze na rozpoczęcie budowy obwodnicy.

To był najbardziej nerwowy miesiąc chojnickich samorządowców, jednak premier Marcinkiewicz zdołał ukoić ich skołatane nerwy. Do Krajowego Funduszu Drogowego wróciły pieniądze na rozpoczęcie budowy obwodnicy. Chociaż z poprzednich 18 milionów zostało 10 i tak trzeba się z tego cieszyć. Ta kwota pozwoli na wybudowanie odcinka na trasie Nieżywięć Chojnaty.

- Tych pieniędzy już nikt nam nie zabierze, bo Krajowy Fundusz Drogowy jest niezależny od krajowego budżetu - cieszy Arseniusz Finster, burmistrz Chojnic. - Nawet jeśli posłowie nie uchwalą budżetu i tak naszych pieniędzy nie ruszą. To odrębny budżet Ministerstwa Transportu i Budownictwa.

Stało się to możliwe dzięki licznym staraniom posłów i innych lobbystów. W ubiegłym tygodniu Arseniusz Finster burmistrz Chojnic, Zbigniew Szczepański wójt gminy Chojnice i Piotr Stanke, wiceprzewodniczący pomorskiego sejmiku postawili kropkę nad "i". Zapukali do najważniejszych gabinetów. Rozmowy rozpoczęły się w Urzędzie Rady Ministrów. Chojnicką delegacją zajął się Jacek Tarnowski, szef gabinetu politycznego premiera. Kolejnymi rozmówcami byli Piotr Stomma, podsekretarz stanu ds.drogownictwa w Ministerstwie Transportu i Budownictwa, Jacek Bojarowicz i Marek Rolla - zastępcy Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Wszyscy wymienieni rozmówcy zapewnili chojniczan, że utracone 20 grudnia pieniądze wrócą do KFD. I słowa dotrzymali.

- Nasi rozmówcy w Warszawie orzekli, że to nagroda za naszą aktywność i partnerstwo w dziedzinie zdobywania pieniędzy na inwestycje - podsumowuje Finster. - To doświadczenie nauczyło nas, że po pierwszej porażce nie można składać broni.

To wspólne dobro
Piotr Stanke
wiceprzewodniczący Pomorskiego Sejmiku Wojewódzkiego

- Działaliśmy dla wspólnego dobra. Warto, jeśli przez to uratujemy choć jedno życie. Zyskaliśmy silne wsparcie ze strony Jana Kozłowskiego, marszałka województwa, który budowę obwodnicy uznał za inwestycję o znaczeniu regionalnym. W hierarchii ważności postawił ją zaraz po budowie autostrady A1. Może też cieszyć postawa pomorskich posłów. Niektórzy, jak posłanka Jolanta Szczypińska z PiS, mimo podobnego kłopotu z bliższą jej słupską obwodnicą działa na rzecz chojnickiej inwestycji. Nie zawiedli też pomorscy posłowie PO. Marek Biernacki i Stanisław Lamczyk składali interpelacje. Inni też interesowali się problemem i pomagali w różny sposób. Ten sam sposób postępowania promuję i wdrażam w sejmiku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie