Czersk. Gogolewski naraził gminę na straty?

Maria Sowisło
Krzysztof Gogolewski pełniąc w 1994 roku funkcję burmistrza Czerska przekroczył swoje uprawnienia. Umorzył 180 mln złotych odsetek za zwłokę w oddaniu do użytku inwestycji firmie, która budowała salę gimnastyczną przy ...

Krzysztof Gogolewski pełniąc w 1994 roku funkcję burmistrza Czerska przekroczył swoje uprawnienia. Umorzył 180 mln złotych odsetek za zwłokę w oddaniu do użytku inwestycji firmie, która budowała salę gimnastyczną przy szkole w Rytlu. O sprawie poinformował czerskich radnych na ostatniej sesji Marek Jankowski, obecny burmistrz.

Sprawa została ujawniona w związku z biuletynem, jaki wydany został m.in. przez Krzysztofa Gogolewskiego, obecnie radnego opozycji - Porozumienia Ziemi Czerskiej. Teksty w nim zawarte atakowały obecnych samorządowców, zarzucając im łamanie prawa w trakcie realizowania wielu inwestycji.
- Dość przekraczania prawa - grzmiał Marek Jankowski. - Odstąpił pan od kary za zwłokę w wysokości 180 mln złotych, w zamian za prace zastępcze o wartości 20 mln złotych. I tak firma ich nie wykonała. Zrobił to później PeBeRol.
Porozumienie sprzed 12 lat podpisał z przedstawicielem firmy tylko Krzysztof Gogolewski, ówczesny burmistrz i jednocześnie przewodniczący zarządu miejskiego. Do wiadomości przyjęła je Grażyna Gibas, wówczas skarbnik gminy Czersk.
- Gdybym ja nie wybudował sali w Rytlu, to do dnia dzisiejszego by jej nie było - ripostował na sesji Krzysztof Gogolewski.
- Moja żona uczy w Rytlu i mówi, że wolałaby jedenaście lat czekać i mieć taką salę jak w Łęgu, bez wad konstrukcyjnych - odparł Jan Gliszczyński, wiceburmistrz Czerska.
- To porozumienie było czysto korupcyjne - dodał Jankowski.
Tymczasem Krzysztof Gogolewski, zapytany przez nas o powód podpisania niekorzystnego dla gminy porozumienia, nie potrafił sobie przypomnieć, dlaczego tak się stało. W myśl obowiązującego w 1994 roku prawa gminę reprezentował zarząd. Dokumenty podpisywać mógł tylko przewodniczący zarządu, wraz z jednym członkiem. Na porozumieniu w sprawie sali w Rytlu jest tylko jeden podpis - Gogolewskiego.
- Dokładnie nie pamiętam, ale to był chyba piątek - wspomina były burmistrz. - W niedzielę były wybory i zarząd już nie działał. Nie wiem dlaczego tak się stało. Nie pamiętam jakie były formalno-prawne warunki.
- Zgodnie z obowiązującym wówczas prawem po upływie kadencji rady gminy zarząd pełni obowiązki w starym składzie do czasu powołania nowego - tłumaczy Robert Wajlonis, prawnik z Chojnic.
O awanturze na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Czersku czytaj też na str. 3.
Wypowiedz się w sprawie!

Chcemy zwężania ulic w centrach miast

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie