Czersk - Prabuty. Borowiak się spóźnił

(WuPe)
Gracze Borowiaka Czersk nie przedłużyli fatalnej serii porażek, bo ich mecz z Pogonią Prabuty nie odbył się, bo... spóźnili się na zawody. Po drodze do Prabut czerszczanom popsuł się samochód.

Gracze Borowiaka Czersk nie przedłużyli fatalnej serii porażek, bo ich mecz z Pogonią Prabuty nie odbył się, bo... spóźnili się na zawody. Po drodze do Prabut czerszczanom popsuł się samochód. Działacze z Czerska telefonicznie poinformowali sędziów i gospodarzy meczu, że spóźnią się nieznacznie na mecz, bo oczekują na zastępcze busy, które miały ich dowieźć do Prabut. Gdy dojechali na miejsce okazało się, że przed momentem sędziowie odgwizdali walkowera. Jednak w protokole meczowym okoliczności spóźnienia zostały dokładnie opisane i należy się spodziewać powtórzenia meczu.
- Pogoń ewidentnie nie chciała grać. Oni liczą na punkty za walkowera - mówi trener Borowiaka, Zbigniew Pliszka.
Trener Pliszka w zeszłym tygodniu złożył dymisję na ręce zarządu Borowiaka, ale działacze jej nie przyjęli. W tej sytuacji Pliszka będzie prowadził zespół do końca sezonu, a działacze mają sporo czasu by poszukać jego następcę na nowy sezon.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie