Czersk. Rzucali laczkiem po mistrzowsku

Maria Sowisło
Marcin Cherek (rzuca laczkiem) nie zakwalifikował się do finału mistrzostw. Minimalna odległość musiała bowiem wynosić w eliminacjach 18 metrów. Fot. M. Sowisło
Marcin Cherek (rzuca laczkiem) nie zakwalifikował się do finału mistrzostw. Minimalna odległość musiała bowiem wynosić w eliminacjach 18 metrów. Fot. M. Sowisło
Laczkendorf - tak złośliwi mówią o Czersku co w wolnym tłumaczeniu oznacza laczkową wieś. I taką właśnie staje się ona raz do roku podczas Mistrzostw Świata w Rzucie Laczkiem. To nie jest żart.

Laczkendorf - tak złośliwi mówią o Czersku co w wolnym tłumaczeniu oznacza laczkową wieś. I taką właśnie staje się ona raz do roku podczas Mistrzostw Świata w Rzucie Laczkiem. To nie jest żart. Zarówno kobiety jak i mężczyźni rzucają laczkiem, który waży... 2,35 kg i mierzy 55 cm.
Techniki rzucania laczkiem były przeróżne: bokiem, tyłem, z rozbiegu i z miejsca. Zdarzało się również, że laczek wylądował zupełnie w innym miejscu niż miał lub po prostu wyślizgnął się z ręki zawodnika.

- Przed mistrzostwami trochę ćwiczyłem - mówi Wojciech Pazda, tegoroczny mistrz, który rzucił laczkiem na odległość 26,20 m. - Nie mam swojej techniki, po prostu biorę go i rzucam.

Tegoroczną mistrzynią natomiast, została Sylwia Stadnicka z wynikiem 12,90 m.

Więcej czytaj w piątkowym wydaniu "Dziennika Chojnickiego"

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie