Droga do Pekinu dla Ziemińskiego wiedzie przez Malbourne?

Wojciech Piepiorka
Kacper Ziemiński (z lewej) i sternik załogi Patryk Piasecki. Fot. Archiwum zawodnika
Kacper Ziemiński (z lewej) i sternik załogi Patryk Piasecki. Fot. Archiwum zawodnika
Kacper Ziemiński z Chojnickiego Klubu Żeglarskiego, który pływa wraz z Patrykiem Piaseckim z Bazy Mrągowo od środy 23. stycznia przez tydzień będzie pływał w Melbourne w Mistrzostwach Świata żeglarskiej klasy 470, które ...

Kacper Ziemiński z Chojnickiego Klubu Żeglarskiego, który pływa wraz z Patrykiem Piaseckim z Bazy Mrągowo od środy 23. stycznia przez tydzień będzie pływał w Melbourne w Mistrzostwach Świata żeglarskiej klasy 470, które mają być dla mrągowsko-chojnickiej załogi przepustką na Igrzyska Olimpijskie w Pekinie.

Piasecki i Ziemiński tranują w Australii już od początku roku, a wcześniej przebywali w Kaliforni na wspólnym zgrupowaniu z reprezentantami Stanów Zjednoczonych. Nasi zawodnicy trenują pod okiem Kevina Burnhama, mistrza olimpijskiego w klasie 470 z Aten z 2004 roku. Bezpośrednio przed mistrzostwami Piasecki i Ziemiński mieli wystartować w regatach Pucharu Świata, ale zrezygnowali z udziału, podobnie jak 20 innych załóg.
- Odpuścili sobie, bo stwierdzili, że między tymi wyczerpującymi regatami, a mistrzostwami jest za mało czasu na odpoczynek - mówi Ziemiński. - Pięć dni nie wystarczy.

W Mistrzostwach Świata wystąpi kilkadziesiąt załóg. Polskę reprezentować będą także Tomasz Januszewski i Marcin Mickiewicz z Bazy Mrągowo, jednak w walce o jedyne dla Polski miejsce na olimpiadzie w klasie 470 liczą się tylko Piasecki i Ziemiński. Na MŚ do zdobycia jest siedem paszportów do Pekinu. Załoga Bazy i ChKŻ musi się więc znaleźć w pierwszej siódemce załóg, które dotąd nie wywalczyły kwalifikacji olimpijskiej. Mistrzostwa to także ostatnia szansa na wywalczenie kwalifikacji do Pekinu.
- Wystarczy, że awansują do złotej grupy i przepustkę na olimpiadę będą mieli w kieszeni - mówi Ziemiński.

Przypomnijmy, że Piasecki i Ziemiński już w lipcowych MŚ w Portugalii byli o krok od wywalczenia olimpijskiej kwalifikacji, ale mieli kłopoty z łódką.
- Oni są w takim uderzeniu, że tylko jakiś kataklizm może sprawić, że i tym razem im się nie powiedzie - mówi Ziemiński. - Limit pecha już chyba wyczerpali.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie