Dyskusja nad naprotechnologią i in vitro w Chojnicach

Beata Gliwka
fot. Pawel Relikowski / Polska Press Czytaj więcej: http://www.dziennikbaltycki.pl/strona-kobiet/a/dyskusja-nad-naprotechnologia-i-in-vitro-w-chojnicach,12350155/
Naprotechnologia była tematem drugiego spotkania dotyczącego projektu wsparcia prokreacji mieszkańców w Chojnicach.

Aby leczyć niepłodność trzeba brać pod uwagę całego człowieka, dopiero przywracając mu zdrowie, możemy przywrócić mu płodność. Styl życia, dieta, stres… To wszystko ma wpływ - tłumaczyła dr n. med. Aleksandra Kicińska z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego podczas środowego wykładu w chojnickim ratuszu.

Naprotechnologia była tematem drugiego spotkania dotyczącego wsparcia prokreacji mieszkańców w Chojnicach. Przypomnijmy, że tworzony właśnie program wsparcia prokreacji chojniczan to pokłosie propozycji burmistrza Chojnic Arseniusza Finstera, który zaproponował finansowanie przez miasto zabiegów in vitro.
- Nie mogę się pogodzić z tym, że w naszym kraju są pieniądze na reformę oświaty, zakup broni dla wojska… Dlaczego my nie możemy pomóc parom, które nie mogą mieć dzieci, żeby mogły skorzystać z techniki in vitro? - przekonywał burmistrz.

Pomysł natychmiast wzbudził protesty środowisk katolickich. Finansowanie zabiegu in vitro z miejskiej kasy burmistrz zapowiedział podczas Czarnego Protestu w marcu br. W tym samym miesiącu ulicami miasta przeszedł Marsz Życia, którego uczestnicy demonstrowali poparcie dla ochrony życia poczętego. Środowiska katolickie wystosowały także list otwarty do władz miasta prosząc o wybranie metody leczenia niepłodności niebudzącej moralnych wątpliwości wskazując naprotechnolgię.

W efekcie powołany został 13-osobowy Zespół ds. opracowania programu wsparcia prokreacji chojniczan, który przeanalizować ma przygotowany projekt programu leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego (gdzie oprócz in vitro znalazły się też „inne” metody) i ewentualnie wnieść w nim poprawki.
Środowe spotkanie w ratuszu poświęcone było właśnie „innym” metodom wspierania płodności. Aleksandra Kicińska była ekspertem wskazanym przez proboszcza parafii MBKP w Chojnicach. Od prawie 15 lat zajmuje się problematyką leczenia niepłodności. Od 5 lat prowadzi poradnię zdrowia prokreacyjnego, prowadzi też zajęcia ze studentami medycyny.
- Tak jak wszędzie, tak i w medycynie, są różne szkoły, drogi żeby pacjenta doprowadzić do zdrowia. Nigdy nie zajmowałabym się dziedziną, która nie ma solidnych podstaw naukowych. Tak jak choroby układu sercowo-naczyniowego, cukrzyca, nadciśnienie, czy nowotwory, opierają się na leczeniu interdyscyplinarnym, także w niepłodności trzeba traktować pacjenta całościowo. Zdrowie prokreacyjne jest wartością samą w sobie. Lekarz powinien szukać tego co najlepsze dla pacjentów – mówiła Kicińska. - Płodność jest jedną ze składowych zdrowia ludzkiego. W Polsce termin naprotechnoligia praktycznie nie jest używany, mówimy o naprawczej medycynie rozrodu opartej na obserwacji cyklu miesięcznego. Na płodność ma wpływ wszystko – otyłość, niedożywienie, farmakoterpia też powoduje całe mnóstwo problemów. Wiele bardzo poważnych leków dostępnych jest bez recepty. Pacjenci bezmyślnie często całymi tygodniami, miesiącami zajadają leki z jakiejś grupy uważając że to im nie szkodzi, bo biorą je doraźnie,. A to „doraźnie” to jest 2-3 razy w tygodniu! Tymczasem nawet zwykłe leki na żołądek blokują płodność...

Projekt wspierania prokreacji dla Chojnic ostał opracowany na bazie programu zdrowotnego ws. in vitro dla Częstochowy oraz rządowego programu ochrony zdrowia prokreacyjnego. Zapisano w nim kwotę 200 tys. zł na realizację w pierwszym roku (na 26 procedur zapłodnienia pozaustrojowego oraz promocję programu finansowanego przez miasto). Projekt przewiduje także edukację zdrowotną w zakresie zdrowia prokreacyjnego w szkołach średnich - koszt to 5 tys. zł. Pary leczące się na niepłodność mają też mieć zagwarantowaną opiekę psychologiczną. Po wniesieniu poprawek projekt ma być zaopiniowany przez zewnętrzną agencję. W październiku lub w listopadzie ma być uchwalony. Do końca roku ma odbyć się konkurs grantowy, w którym wyłoniony zostanie realizator programu,a w styczniu 2019 – miałby wejść w życie.

Sztuczna inteligencja “nie radzi” sobie z hejtem?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie