Futsal: Kaźmierczak i Broner nieźli reprezentacji, jeszcze lepsi w Red Devils

Wojciech Piepiorka
Tomasz Broner (przy piłce) i Mariusz Kaźmierczak to wiodące postaci Red Devils Chojnice. FOT. WOJCIECH PIEPIORKA
Tomasz Broner (przy piłce) i Mariusz Kaźmierczak to wiodące postaci Red Devils Chojnice. FOT. WOJCIECH PIEPIORKA
Zawodnicy Red Devils "La Bamba" Chojnice: Mariusz Kaźmierczak i Tomasz Broner wystąpili w dwumeczu towarzyskim Polska - Litwa. "Kazek" zagrał w obu spotkaniach, a "Bronek" wystąpił tylko w pierwszym meczu.

Zawodnicy Red Devils "La Bamba" Chojnice: Mariusz Kaźmierczak i Tomasz Broner wystąpili w dwumeczu towarzyskim Polska - Litwa. "Kazek" zagrał w obu spotkaniach, a "Bronek" wystąpił tylko w pierwszym meczu. W Goleniowie Polska wygrała 5:3, a w rewanżu w Szczecinie uległa Litwinom 2:4.

Kaźmierczak rozegrał swój 32. i 33. mecz w kadrze narodowej. W biało-czerwonych barwach strzelił 11 bramek. Dla Bronera mecz w Goleniowie był ósmym w koszulce z orłem na piersi (jeden gol), a pierwszym od czasów rozwiązania Holidayu Chojnice w 2005 roku.

W pierwszym spotkaniu Polska prowadziła 2:0 już po minucie gry, a do przerwy było 4:1. Bramki dla Polski strzelili Dariusz Wolański dwie, Tomasz Kasprzyk i Rafał Jarzmik. Po zmianie stron litewscy zawodnicy dołożyli dwie bramki, a Polacy jednego gola autorstwa Michała Słoniny.
W rewanżu trafiali Krzysztof Szymański i Igor Sobalczyk, ale tym razem Litwa zdobyła o dwa gole więcej. Także początek tego meczu był bardzo emocjonujący. Obie reprezentacje strzeliły po jednej bramce w 3. i 4. minucie gry.

Co ciekawe zainteresowanie meczami reprezentacji w województwie zachodnio-pomorskim było ogromne. Oba mecze obejrzało w sumie 2 tys. osób i to tylko dlatego, że więcej kibiców nie wpuszczono na trybuny ze względów bezpieczeństwa.

Mecze z Litwą były ostatnim sprawdzianem przed przyszłorocznymi eliminacjami do Mistrzostw Świata. O awans na mundial biało-czerwoni będą walczyć na Węgrzech. Poza Madziarami, Polacy będą rywalizować w grupie z Anglikami i Macedończykami.

Kadrowicze z Red Devils cztery dni po dwumeczu z Litwą znakomicie zaprezentowali się w drugoligowym spotkaniu swojej drużyny. To ich akcja, na niecałe 4 minuty przed końcem meczu, przesądziła o wygranej chojnickiego zespołu z Marwitem Zławieś Wielka 4:3.

- "Kazek" zagrał na obieg do "Bronka", który poszukał go podaniem na "długim" słupku, a "Kazek" spokojnie zamknął akcję golem - relacjonował, Marcin Synoradzki, prezes Red Devils.
Mecz otworzyła bramka wypracowana przez Jakuba Mączkowskiego. Jego podanie na bramkę zamienił Patryk Buława. Jeszcze przed przerwą gospodarze wyrównali, a w 24 minucie wyszli na prowadzenie. Błyskawicznie odpowiedział jednak Andrzej Borowski, a cztery minuty później Artur Chrzonowski trafił na 3:2 dla chojniczan. Marwit znów wyrównał, ale na wspomnianego gola Kaźmierczaka drużyna spod Torunia nie potrafiła już odpowiedzieć.

Właśnie zakończyła się runda jesienna w drugiej lidze futsalu. Red Devils Chojnice są wiceliderem, ale z TPH Polkowice przegrywają tylko gorszym stosunkiem bramek. Trzeci Radan Gliwice ma 3 pkt. straty do prowadzącej dwójki. Runda rewanżowa rozpocznie się 19 stycznia. Pierwszy mecz u siebie Red Devils zagrają 27 stycznia o godz. 18 z Radanem.

MARWIT ZŁAWIEŚ WIELKA - RED DEVILS CHOJNICE 3:4 (1:1)
Bramki dla RD: Patryk Buława (4), Andrzej Borowski (25), Artur Chrzonowski (29), Mariusz Kaźmierczak (37).
Red Devils: Burglin (Gierszewski) - Broner, Żołądź, Chrzonowski, Kaźmierczak - Mączkowski, Skiba, Buława, Borowski - (Jeszka, Grzębowski).

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie