Liczył na pomoc, a dostał... mandat

Agnieszka Wirkus
Gdyby nasz Czytelnik wracał do domu pociągiem tej relacji, nie zapłaciłby 96 złotych mandatu.
Gdyby nasz Czytelnik wracał do domu pociągiem tej relacji, nie zapłaciłby 96 złotych mandatu.
O tym, że uczciwość nie popłaca przekonał się młody żołnierz, który nie mając pieniędzy na bilet, poprosił o pomoc konduktora. W piątkowe popołudnie żołnierz kupił na gdańskim dworcu bilet do Chojnic.

O tym, że uczciwość nie popłaca przekonał się młody żołnierz, który nie mając pieniędzy na bilet, poprosił o pomoc konduktora.

W piątkowe popołudnie żołnierz kupił na gdańskim dworcu bilet do Chojnic. Kiedy dojechał do Tczewa okazało się, że nie ma już stamtąd połączenia do Chojnic. Najbliższy pociąg odjeżdżał dopiero następnego dnia. Nie chcąc spędzić nocy na dworcu, chłopak postanowił udać się do rodziny w Bydgoszczy, dokąd miał połączenie kolejowe. Niewykorzystany bilet próbował zamienić na taki, który pozwoliłby mu dojechać do wspomnianej miejscowości.
- Kasjerka w Tczewie poinformowała syna, że musi dopłacić trzy złote - opowiada matka żołnierza. - Niestety nie miał już przy sobie ani grosza. Nie było nawet od kogo pożyczyć.

W takiej sytuacji żołnierz udał się do konduktora, który...
- ...zaproponował mu kupienie biletu kredytowego - kontynuuje kobieta. - W ciągu 7 dni syn musiał zapłacić... 96 złotych. W razie przekroczenia tego terminu, kwota wzrosłaby do 156 złotych! Nie rozumiem, za co taka opłata? Przecież syn uczciwie przyznał się, że nie ma biletu. Prosił o pomoc... Czy tak trudno było po prostu pożyczyć mu te trzy złote? Niestety, zabrakło odrobiny ludzkiej życzliwości i zrozumienia.
Jak się okazało, żołnierz nie dostał żadnego biletu kredytowego, lecz... zwykły mandat!
- Polskie Koleje Państwowe nie są instytucją kredytową - mówi Elżbieta Stefańska, radca w Biurze Windykacji Należności Przewozowych PKP Przewozy Regionalne w Gnieźnie. - U nas nie ma biletów kredytowych. To było po prostu wezwanie do zapłaty.
Jak twierdzi Elżbieta Stefańska, pasażer może jednak odwołać się i wnioskować o unieważnienie mandatu.
- PKP ma maksymalnie miesiąc na rozpatrzenie odwołania - mówi radca. - Jeżeli ten pan przedstawi stosowne argumenty, może otrzymać zwrot wpłaconych już pieniędzy.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie