O Tucholi w Chojnicach. Radni powiatowi: - płacimy za pacjentów z Tucholi, którzy przyjeżdżają do nas na SOR!

Anna Klaman
Anna Klaman
Do chojnickiego szpitala na SOR przyjeżdżają pacjenci z Tucholi, Człuchowa, Sępólna, Kościerzyny, Starogardu
Do chojnickiego szpitala na SOR przyjeżdżają pacjenci z Tucholi, Człuchowa, Sępólna, Kościerzyny, Starogardu Fot. Polskapress
Przy okazji dyskusji o planowanej przez rząd centralizacji służby zdrowia radni powiatowi z Chojnic poruszyli kwestię chojnickiego SOR-u, który ponosi zdecydowanie większe koszty finansowe przez przyjeżdżających pacjentów z ościennych miejscowości. Tucholę wymieniano najczęściej i zwracano uwagę, że jest tam przecież szpital!

Zobacz wideo: Alergia na smog istnieje, potwierdzili ją naukowcy z UJ

Radni powiatowi byli zobowiązani przyjąć uchwałę o sfinansowaniu straty finansowej chojnickiego szpitala za 2019 r. To kosztowało samorząd powiatu chojnickiego - bagatela - blisko 2 mln zł. A wokół szpitali w Polsce znów „robi się gorąco”. Rząd prowadzi prace nad projektem ustawy dotyczącej centralizacji służby zdrowia. Wobec czego Rada Powiatu przyjęła apel w sprawie uwzględnienia stanowiska samorządów, ale nie była jednomyślna. 11 radnych było „za”, sześciu przeciw (radni: Dalecka, Pokrzywinski, Rodzeń, Rolbiecki, Rząska, Szmagliński), jeden przeciw (Jakubowski).

Czytaj także

Radny Rodzeń - przyjeżdżają pacjenci z innych powiatów

- Uważam, że ta restrukturyzacja, którą rząd próbuje wprowadzić, jest konieczna, ponieważ pojawiają się głosy o SOR-ze, że jest przesilony - mówił Marek Rodzeń. - Przyjeżdżają osoby z innych powiatów. Ten system powinien być scentralizowany i ustalone zasady leczenia. Nie może być sytuacji, że do powiatu chojnickiego przyjeżdżają osoby z ościennych powiatów. Nie idą za tym środki, my dopłacamy z powiatu potężne pieniądze. Prawie 2 mln zł. Myślę, że ten pomysł na centralizację służby zdrowia jest jak najbardziej pożądany. Ja będę głosował przeciwko projektowi uchwały, gdyż jestem za tym, by wszystkie szpitale zostały przejęte i scentralizowane przez rząd.

"W Tucholi zamykają SOR, bo głupie Chojnice przyjmą"

Sławomir Rząska przyznał, że centralizacja trochę go przeraża i zastanawia się, czy nie ma podtekstu politycznego. Ale - zaraz dodał:-

Jeśli się niektórzy biorą za zarządzanie, to mamy takie efekty, jakie teraz mamy, że Tuchola mówi: - „Zamykamy SOR, jak głupie Chojnice przyjmą...”. Czy z Sępólna też będą do nas wozić. A my dokładamy pieniądze. Mamy zorganizowany na jakimś poziomie ten SOR, a tylko co piąty pacjent jest z Chojnic.

Czytaj także

Radny Rząska - w Tucholi przyjmują pacjentów dopiero po weekendzie

Radny Rząska stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem byłoby, żeby samorządowcy ze sobą porozmawiali. - Zdaje się, że te pieniądze za pacjentem nie idą - podkreślał. - Płacimy za mieszkańców Tucholi, a tam przyjmują pacjentów dopiero po weekendzie, żeby nie otwierać oddziału ratunkowego. Łatwo chyba obliczyć, ilu jest pacjentów z innych powiatów. Spojrzeć, jakie są proporcje. Udać się do wojewody, poprosić o finansowanie. Nie możemy za kogoś pracy wykonywać, gdzie ktoś jest nastawiony typowo na komercję. Myślę tu, chociażby o Tucholi.

Stanisław Skaja o zabraniu szpitali, potem szkół, a następnie...

Starosta Marek Szczepański stwierdził, że centralizacja nic nie da, a rząd PiS-u ciągle tylko eksperymentuje. Wprowadzając zmiany, pozbawi jednocześnie powiaty po kilkadziesiąt milionów złotych majątku. Stanisław Skaja wieszczył, że cel jest jeden - zabranie powiatom szpitali, potem szkół, a na koniec likwidacja tych samorządów. Zauważył, że ostatecznie rząd - jeżeli przejmie szpitale - będzie musiał przejąć ich zobowiązania.

Czytaj także

Radny Rolbiecki i starosta o korzyściach

Radny Wojciech Rolbiecki pytał, czy nie będzie lepiej, jeżeli państwo przejmie szpitale, bo w końcu nie będzie kłopotów w rodzaju: a to lekarza nie ma, a to toaleta brudna, a to z rury nie cieknie.
Starosta miał inną obserwację: - Za chwilę poseł albo wojewoda powiedzą nam na przykład, że urologię przenoszą do Człuchowa, Kościerzyny albo Starogardu.

Starosta chojnicki o wyborcach z Tucholi

Wracając do SOR-u, Marek Szczepański poinformował, że już zawiadomił wojewodę, że z tym oddziałem trzeba w końcu coś zrobić, bo nie może być tak, że połowa województwa kujawsko-pomorskiego i pomorskiego wysyła pacjentów na SOR w Chojnicach, dlatego że ten szpital dba o swoich pacjentów.

Czytaj także

- Najwidoczniej społeczeństwo powiatu tucholskiego nie wymaga od swoich włodarzy, żeby SOR istniał - mówił starosta. - No bo w Chojnicach jest, można dojechać. Ale ta nasza uchwała jest głosem: - Posłuchajcie nas, usiądźcie z nami razem do stołu i rozmawiajmy. A szpitale są dla wszystkich. Nie możemy powiedzieć - tych z Człuchowa, tych z Kościerzyny, Starogardu nie przyjmiemy, bo to działa w dwie strony. Nasz pacjent też jest leczony w Gdańsku. Natomiast pieniądz powinien iść za pacjentem. Dlatego proszę o ten nacisk oddolny. Bo teraz nie ma rozmowy. Jest monolog. Jedno stanowisko z Warszawy: - Nie dyskutujcie, bo my wiemy lepiej.
Dodajmy, co do SOR-u Wojciech Rolbiecki podkreślił, że szpital w Tucholi jest spółką samorządową i nie jest w jego interesie, by mieć SOR i dokładać środki tak jak robią to Chojnice.

Jak sprawę komentuje Jarosław Katulski, prezes szpitala w Tucholi? Do tematu wrócimy

Wideo

Materiał oryginalny: O Tucholi w Chojnicach. Radni powiatowi: - płacimy za pacjentów z Tucholi, którzy przyjeżdżają do nas na SOR! - Tuchola Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie