Powiat chojnicki. Czternastu kucharzy potraw regionalnych

Maria Sowisło
Uczestnicy szkolenia "Kucharz potraw regionalnych" z nauczycielem, Bogdana Trzeciak. Fot. Maria Sowisło
Uczestnicy szkolenia "Kucharz potraw regionalnych" z nauczycielem, Bogdana Trzeciak. Fot. Maria Sowisło
Czternaście osób z powiatu chojnickiego przez 150 godzin uczyło się gotować potrawy kaszubskiej kuchni, obsługiwać komputer oraz kasę fiskalną. Szkolenie przeznaczone było dla osób bezrobotnych.

Czternaście osób z powiatu chojnickiego przez 150 godzin uczyło się gotować potrawy kaszubskiej kuchni, obsługiwać komputer oraz kasę fiskalną. Szkolenie przeznaczone było dla osób bezrobotnych.

Wśród uczestników zajęć było dwóch panów, którzy wyuczyli się za młodu zawodu stolarza oraz piekarza. Obaj zgodnie przyznają, że gotowanie wcale nie jest trudne. Trzeba tylko poznać sposoby przyrządzania potraw i pewne szczegóły. Jakie?

- Nic więcej nie powiemy, bo z czymś na rynek musimy wyjść - stwierdził Bartosz Cysewski z Chojnic.
Podczas podsumowania szkolenia na stole królowała gęś w sosie borówkowym i żurawinowym, pstrąg w sosie śmietanowo-chrzanowym, tort fasolowy lub grochowy... Nie sposób wymienić wszystkich smakołyków. Kursanci zgodnie przyznają, że wcale nie było łatwo. Nauczyciel, Bogdana Trzeciak, była bardzo wymagająca. Uczestnicy szkolenia wspominają już kiedy z mozołem, aż do skutku lepili kluski o tajemniczej nazwie - szadolce. Teraz żartują sobie z tego. Na kursie jednak nikomu nie było do śmiechu.

- Ja największy problem miałem z ciszkami - wspomina Adam Sikorski z Lipek Górnych.
- Pierwszy raz usłyszałam, że do kaszubskiego rosołu nie dodaje się warzyw. Dodaje się natomiast cukru. Kto by przypuszczał, że rosół się słodzi - wtrąciła Hanna Kierska z Chojnic.

- I majonez bez żółtka, z samych białek nauczyliśmy się robić - dodała Felicja Karasińska z Krojant.
Każdy z uczestników kursu decyzje o podjęciu szkolenia podjął z różnych przyczyn - chęć znalezienia pracy, próba polubienia gotowania, czy zmiana kwalifikacji zawodowych. Teraz jednak mają nadzieję, że będą mogli znaleźć pracę - choćby jako pomoc kuchenna. Tak na dobry początek.

- Pamiętajcie, że każdy kucharz ma swoje tajemnice - przypominała Bogdana Trzeciak, nauczycielka. - Jak je zdradzicie, to nie będziecie mieli karty przetargowej. Nie wszystko jest na sprzedaż.
Szkolenie odbyło się dzięki współpracy gminy Brusy, Powiatowego Urzędu Pracy w ramach programu Gryf oraz chojnickiej Szkoły Biznesu.

Lockdown dobija przedsiębiorców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie