Topole, gm. Chojnice. Niemieccy partnerzy się zastanawiają

(aw)
Zaledwie godzinę będą mieli niemieccy przedsiębiorcy na podjęcie decyzji o przystąpieniu do przetargu, podczas którego zostaną sprzedane ostatnie gminne tereny inwestycyjne w Topolach.

Zaledwie godzinę będą mieli niemieccy przedsiębiorcy na podjęcie decyzji o przystąpieniu do przetargu, podczas którego zostaną sprzedane ostatnie gminne tereny inwestycyjne w Topolach. Dziś w samo południe z przedstawicielami firmy z Emsdetten, partnerskiego miasta Chojnic, spotka się wójt Zbigniew Szczepański. Godzinę później, czyli o 13, mija termin wpłacenia wadium oznaczającego przystąpienie do przetargu.
- Niemiecka firma zajmująca się produkcją materiałów obiciowych może kupić sześć hektarów od nas lub skorzystać z oferty Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej - mówi Zbigniew Szczepański.
PSSE tworzy 15 hektarów ziemi, leżących w sąsiedztwie gminnych gruntów. Jak dotąd żaden inwestor nie zdecydował się na wejście do strefy.
- Jest nam obojętne, czy zagraniczni przedsiębiorcy kupią nasze grunty czy strefy. Ważne, aby rozpoczęli działalność w Topolach. Na gminne tereny znajdzie się klient - mówi wójt. - Patrząc z punktu widzenie niemieckich inwestorów, nasze działki są tańsze, jednak nie mają drogi dojazdowej. W najbliższym czasie będą ją posiadały za to nieruchomości strefy. Ich tereny są jednak droższe od naszych.
W dzisiejszym spotkaniu z niemieckimi przedsiębiorcami wezmą też udział przedstawiciele PSSE, Enea i Pomorskiej Spółki Gazowniczej.
- Firma potrzebuje w swojej działalności bardzo dużych ilości gazu - tłumaczy Szczepański. - Gazownia już rozpoczęła sondaż wśród topolskich przedsiębiorców na temat ich zainteresowania dostawami gazu.

Irlandzkie zainteresowanie
Nie tylko Niemcy interesują się terenami inwestycyjnymi w okolicach Chojnic. Ostatnio z lokalnymi włodarzami spotkała się grupa Irlandczyków.
- Od lat współpracują oni z Seko - mówi wójt Zbigniew Szczepański. - Pokazaliśmy zagranicznym gościom tereny inwestycyjne gminne i prywatne. Odwiedziliśmy Topole, Jarcewo, Charzykowy i Swornegacie.
Wójt przyznaje, że Irlandczycy z zainteresowaniem oglądali okolice Chojnic. Czy jednak postanowią rozpocząć tu działalność?
- Pozostaniemy w kontakcie - mówi Szczepański.

Handlowcy w galeriach rezygnują z pozwu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie