Uniwersytet Medyczny w Poznaniu nie szczepił celebrytów spoza grupy "0". "Jest tylu chętnych wśród medyków, że szczepionek brakuje"

Redakcja
- Naganne jest to, że równocześnie cała rzesza medyków z grupy „0”, w tym pracowników WUM nadal czeka na szczepienia, więc wyjaśnień należy szukać bardziej po stronie Uniwersytetu Medycznego - pisze na swoim profilu dr Marek Karczewski. Łukasz Gdak
- Szczepienie na koronawirusa aktorów, polityków, celebrytów przez Warszawski Uniwersytet Medyczny przed grupą "zero", czyli medykami, uważam za skandal. WUM zamiast zadbać o swoich pracowników, rozdał ich szczepionki - komentują poznańscy medycy. Rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu przekonuje, że chętnych wśród medyków jest tylu, że szczepionek wręcz brakuje. Zaznacza, że w Poznaniu nie szczepiono nikogo spoza grupy zero.

Od 27 grudnia 2020 trwają szczepienia grupy zero, m.in. pracowników ochrony zdrowia, czyli osób, które są na pierwszej linii frontu walki z COVID-19. Wielu z nich wciąż czeka na pierwszą dawkę. Chętnych wśród medyków jest wielu.

Jednak w ostatnich dniach Polskę obiegła informacja, że wraz z grupą zero zaszczepiono na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym aktorów, polityków, celebrytów - łącznie dodatkowo 150 osób.

Znani poznańscy lekarze zaszczepieni. Nie było bólu i efektów ubocznych:

Szczepienia celebrytów na WUM to skandal

Poznańscy medycy mówią wprost: taka sytuacja to skandal.

- 10 tysięcy medyków czeka na samym WUM-ie na zaszczepienie. Ta sytuacja jest nieakceptowalna i świadczy o podejściu pracodawcy do swoich pracowników - uważa dr Matylda Kłudkowska, wiceprezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych.

W podobnym tonie wypowiada się także chirurg dr Marek Karczewski.

- Naganne jest to, że równocześnie cała rzesza medyków z grupy „0”, w tym pracowników WUM nadal czeka na szczepienia, więc wyjaśnień należy szukać bardziej po stronie Uniwersytetu Medycznego - pisze na swoim profilu.

Poznańscy medycy są zgodni, że zawinił Warszawski Uniwersytet Medyczny.

- Na pewno to nie jest wina samych aktorów. Natomiast komuś powinna się zapalić czerwona lampka, by ich w tym pierwszym etapie nie zapraszać - uważa prof. Andrzej Tykarski, rektor Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

- Żeby ocenić „aktorów” tego wydarzenia powinniśmy uzyskać wyjaśnienia, w jaki sposób stali się wybranymi szczęśliwcami, którzy otrzymali szczepionki, ponieważ do jakiegokolwiek punktu szczepień nie można po prostu wejść i poprosić o zaszczepienie będąc poza listą. Należy wypełnić ankietę zdrowotną podsumowaną podpisem o prawdziwości danych swojego stanu zdrowotnego, a następnie konkretny lekarz musi ocenić stan podmiotowy i przedmiotowy i zakwalifikować do szczepienia. Poza tym ta grupa osób musiała zostać poinformowana o takiej możliwości przez osoby znające numery telefonów. Dlatego uważam, że poniekąd grupa ta stała się „ofiarami” decyzji o szczepieniu. Nie było to też niestety szczepienie w błysku fleszy i w asyście mediów, które można by uznać za niezwykłą akcję promocyjną w kraju o tak silnym, bezmyślnym ruchu antyszczepionkowym

- uważa Karczewski.

Zamiast szczepić swoich medyków, zaszczepili polityków i aktorów

- Rozumiem gdybyśmy byli w ostatnich dniach szczepienia medyków i faktycznie brakowałoby już chętnych i szczepionki mogłyby się zmarnować. Wtedy rozumiem taką akcję promocyjną. Trudno dziś uwierzyć, że taką akcją było szczepienie celebrytów teraz, skoro rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego nie chce nawet zdradzić nazwisk osób zaszczepionych, zasłaniając się RODO - mówi dr Kłudkowska.

Dziś sytuacja jest jednak zgoła inna. Tysiące medyków wciąż czeka na swoją kolej i pierwszą dawkę. Zwracają uwagę, że nie ma nadwyżek szczepionek, a wręcz ich brakuje.

- Szpital Przemienienia Pańskiego ma największą liczbę zadeklarowanych osób z różnych miejsc, nie tylko placówek medycznych, ale też stacji sanitarno-epidemiologicznych, domów i miejskich ośrodkowych pomocy społecznej, którzy chcą się zaszczepić - potwierdza prof. Tykarski.

Medycy są zbulwersowani, że WUM zamiast szczepić swoich pracowników, postanowił zaszczepić celebrytów.

- Gdyby były naprawdę jakieś nadwyżki, to najgorsze jest właśnie to, że komuś na WUM-ie przyszło do głowy dzwonić do osób spoza uczelni, a nie do własnych pracowników - ocenia dr Matylda Kłudkowska.

Trwa głosowanie...

Czy zaszczepisz się na COVID-19?

Głos Wielkopolski

Szczepienie na COVID bardzo pożądane

Mimo pewnego rozgoryczenia, przedstawiciele ochrony zdrowia starają się znaleźć pozytywny aspekt tej sprawy.

- Może z tej „afery” wyniknąć coś dobrego, bo całe mnóstwo ludzi, którzy pewnie nie mieli zamiaru się szczepić, poczuli się nagle pokrzywdzeni i poszkodowani przez tą grupkę osób i sami zapragną się jednak zaszczepić

- mówi dr Marek Karczewski.

- Tak nie wyglądają akcje promocyjne, więc trudno to uznać za promocje szczepień. Plus jest taki, że stały się one tematem numer jeden w Polsce - dodaje dr Kłudkowska.

Z kolei rektor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu podkreśla, że na razie nie planuje podobnych akcji promocyjnych z udziałem celebrytów.

- My sami nie szczepiliśmy celebrytów, ani osób spoza grupy zero. Póki co zachęcamy do szczepień naszym filmem, zamieszczonym na stronnie uniwersytetu. Większą akcję promocyjną warto zrobić za miesiąc, gdy już ruszą szczepienia dla wszystkich - dodaje prof. Tykarski.

Zobacz:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie