Wymeldowali i awansowali?

Rozmawiała Maria Sowisło
Rozmowa z Janem Zielińskim, dyrektorem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chojnicach. - Czy po grudniowym artykule o wymeldowaniu przez rodzinę zastępczą 18-letniej podopiecznej podjęliście państwo jakieś ...

Rozmowa z Janem Zielińskim, dyrektorem Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chojnicach.

- Czy po grudniowym artykule o wymeldowaniu przez rodzinę zastępczą 18-letniej podopiecznej podjęliście państwo jakieś kroki, aby zapobiec takim zdarzeniom w przyszłości?

- Podczas szkoleń dla kandydatów na rodziny zastępcze oraz weryfikacji zwracamy szczególną uwagę na zainteresowanie sferą ekonomiczną. Podczas ostatniej weryfikacji kilka rodzin zostało odrzuconych właśnie z tego względu. Nie kwestionuję, że niektórzy chcą kosztem dzieci "zarabiać". Nikt nie jest doskonały.

- W rodzinie zastępczej zostało jeszcze sześcioro rodzeństwa dziewczyny. W jaki sposób ma pan zamiar zapobiec kolejnemu wymeldowaniu? Nie ma pan przecież gwarancji, że tak się nie stanie ponownie w tej rodzinie.

- Mogę zapewnić, że dopilnuję, aby dzieci były przygotowane do samodzielnego życia. Z pewnością nikt nie zostanie wymeldowany z domu opiekunów jeśli podejmie naukę.

- Dlaczego dopiero po interwencji "Dziennika" weryfikacja kandydatów jest bardziej szczegółowa? Czy musiało dojść do tego, że młoda dziewczyna została bez dachu nad głową?

- Oczywiście, że nie musiało dojść do tego. Ta rodzina żyje, dzieci uczą się, rozwijają...

- Czyli pozornie wszystko było w porządku?

- Pozornie tak. Pamiętać należy, że obciążenie psychiczne opiekunów taką liczbą dzieci jest bardzo duże. To jest ogrom problemów, z którymi trzeba się zmierzyć. Być może tak wielka odpowiedzialność spowodowała zbyt duże obciążenie dla tych opiekunów. Stąd też niewłaściwe decyzje. Było to jednak wówczas jedyne rozwiązanie. Bardzo chciałem, aby rodzeństwo było razem. W innym przypadku trafiliby do różnych placówek rozsianych po całej Polsce.

- Czy prawdą jest, że w powiecie funkcjonować zaczęły tak zwane rodziny zawodowe i na czym to polega?

- Mamy cztery takie rodziny. Wcześniej były rodzinami zastępczymi. Warunkiem jest przyjęcie więcej niż trójki dzieci. Wówczas jeden z dorosłych otrzymuje etat. Uposażenie dzieci zmniejsza się o 10 procent.

- Czyli można to potraktować jako awans?

- W pewnym sensie tak.

- Czy rodzina, która wymeldowała dziewczynę została rodziną zawodową?

- Tak.

- Dziękuję za rozmowę.

Szczepionka Johnson&Jonshon w Polsce wcześniej niż zakładano

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie