Zabytkowa łódź wraca do wody

Agnieszka Wirkus
Zbigniew Chrapkowski, kierownik Wiejskiego Domu Kultury w Swornegaciach, pokazuje fragment zabytkowej łodzi. Widoczne są na nim ślady po kornikach. Fot. Agnieszka Wirkus
Zbigniew Chrapkowski, kierownik Wiejskiego Domu Kultury w Swornegaciach, pokazuje fragment zabytkowej łodzi. Widoczne są na nim ślady po kornikach. Fot. Agnieszka Wirkus
Dłubanka znaleziona na dnie Jeziora Głuche, koło Swornegaci, pochodzi XVI-XIX wieku - stwierdził dr Waldemar Ossowski, kustosz z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, który w ubiegłym tygodniu zawitał do Swornegaci i ...

Dłubanka znaleziona na dnie Jeziora Głuche, koło Swornegaci, pochodzi XVI-XIX wieku - stwierdził dr Waldemar Ossowski, kustosz z Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, który w ubiegłym tygodniu zawitał do Swornegaci i obejrzał eksponat.

Naukowiec pobrał też próbki łodzi, które po poddaniu specjalistycznym badaniom pozwolą ocenić dokładniejszy wiek znaleziska.
- Trudno jest mi powiedzieć, jak długo łódź znajdowała się pod wodą - mówi dr Waldemar Ossowski. - Może być to 100, a nawet 400 lat. Dłubanka jest bardzo dobrze zachowana. Częściowemu zniszczeniu uległy tylko partie dziobowe i dno.
Sosnowa łódź ma teraz... wrócić do wody. Tak zadecydowali wspólnie naukowiec, władze gminy oraz Grzegorz Wiśniewski, sołtys Swornegaci.
- Nie można dopuścić do wysuszenia dłubanki - mówi Waldemar Ossowski. - Dlatego do czasu jej konserwacji powinna być ona umieszczona na dnie stawu.
- Wybraliśmy już odpowiedni akwen, w którym woda nie jest zanieczyszczona - mówi sołtys Grzegorz Wiśniewski. - Staw znajduje się na terenie prywatnym.

Konserwacja dłubanki może zająć dwa - cztery lata. W tym czasie łódź będzie zamoczona w zbiorniku wypełnionym polietylenem glikolu.
- Woda, którą teraz nasiąknięta jest dłubanka, mogłaby z czasem wyparować - mówi dr Waldemar Ossowski. - Długie moczenie łodzi w odpowiedniej substancji spowoduje, że wniknie ona do wszystkich jej komórek i zastąpi znajdującą się tam obecnie wodę.
Nie wiadomo, jak duży byłby koszt konserwacji. Naukowiec szacuje, że może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.
- Musimy znaleźć fundusze na konserwację dłubanki - mówi Zbigniew Szczepański, wójt gminy Chojnice. - Sam mam do dyspozycji 100 tysięcy złotych rocznej rezerwy budżetowej.
Konserwacja byłaby prawdopodobnie przeprowadzona w pracowni w Gdańsku lub Biskupinie. Trudno teraz ocenić, kiedy można by zobaczyć dłubankę w Kaszubskim Domu Rękodzieła Ludowego w Swornegaciach, gdzie mieszkańcy wsi chcieliby ją prezentować zwiedzającym.

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie