Znikają lokalne programy, bo szefostwo człuchowskiej kablwki stawia na biznes i zyski

Grzegorz Janowczyk
Ogólnopolskie telewizje przyjeżdżają do Człuchowa tylko od wielkiego dzwonu. fot. piotr furtak
Ogólnopolskie telewizje przyjeżdżają do Człuchowa tylko od wielkiego dzwonu. fot. piotr furtak
Abonenci Telewizji Kablowej Petrus nie mogą się pogodzić ze zniknięciem lokalnych programów z ekranów ich odbiorników. Petrus po przejęciu rok temu kablówki od telewizji Josat nie zdecydował się na kontynuowanie emisji ...

Abonenci Telewizji Kablowej Petrus nie mogą się pogodzić ze zniknięciem lokalnych programów z ekranów ich odbiorników. Petrus po przejęciu rok temu kablówki od telewizji Josat nie zdecydował się na kontynuowanie emisji lokalnych audycji. Mieszkańcy naciskają na burmistrza miasta Ryszarda Szybajłę, aby doprowadził do ich powrotu. Ten bezradnie rozkłada ręce i musi odpierać zarzuty, że ratusz boi się kamer niczym diabeł święconej wody.

- Kilkakrotnie rozmawiałem w tej sprawie z właścicielem Petrusa - zapewnia Szybajło. - Za każdym razem słyszałem to samo: "bez koncesji nie ma mowy o lokalnym programie, a takiej moja firma na Człuchów nie ma". Jesteśmy gotowi dać z miejskiej kasy dwa razy więcej pieniędzy na lokalny program, niż wydawaliśmy w latach ubiegłych. Podkreślam jednak, że na to, co robi Petrus, nie mamy najmniejszego wpływu. Zależy nam na szerokim komunikowaniu się z człuchowianami za pośrednictwem różnych mediów, ale w tym przypadku jesteśmy bezradni.

Magistrat przeznaczał rocznie około 12 tys. zł na lokalny program. W tym roku miał zapłacić o dwa tysiące więcej i to wyłącznie za publikowanie ogłoszeń i anonsów. Nie przystał na tę propozycję.
Co na oczekiwania zawiedzionych mieszkańców miasta odpowiada Petrus?

- Postawiliśmy głównie na bardzo kosztowny rozwój naszej sieci telekomunikacyjnej w Człuchowie, angażując w niego własne środki - podkreśla Marek Wieczorkiewicz, prezes Petrusa. - Są to działania, które zapewnią naszym klientom wysoką jakość oferty. Konkurencja na rynku jest olbrzymia i musimy jej sprostać. Zajmują nas przede wszystkim działania typowo biznesowe.

Prezes nie wyklucza jednak, że w przyszłości Petrus będzie emitować w Człuchowie także lokalny program. Tak, jak jest to w Toruniu czy w Bytowie.

- Zdobycie koncesji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na nadawanie takiego programu nie jest aż tak wielkim problemem - zapewnia Wieczorkiewicz. - Musielibyśmy jednak się postarać, aby atrakcyjność takiego programu, co do przekazu i treści, była na tyle duża, by mogła konkurować z nadawanymi przez nas programami telewizyjnymi, w ofercie analogowej i cyfrowej.

Lokalne programy kablówki cieszyły się ogromnym zainteresowaniem człuchowian. Byli i tacy, którzy oglądali od początku do końca ciągnące się godzinami obrady lokalnego samorządu. Brak możliwości obserwowania sesji Rady Miasta zbiegł się z początkiem kadencji nowego samorządu Człuchowa. Radni oskarżani byli nawet o chęć ukrycia tego, co dzieje się na sesji.

Z drugiej strony sami radni przyznawali, że kamera na sali obrad była często wodą na młyn dla tych, którzy chcieli zaistnieć. Powodowało to, że obrady były niepotrzebnie przedłużane.

Tymczasem sesje Rady Miasta są otwarte i każdy zainteresowany może się im przyglądać "na żywo". Tu jednak wielkiego zainteresowania nie widać, miejsca dla obserwatorów na sali posiedzeń najczęściej świecą pustkami.

Jakie są możliwości spłaty mikropożyczki? Ekspert radzi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie