Mecze Arki Gdynia z Lechią Gdańsk to od lat święta wojna na boiskach Trójmiasta. Podobnie jest w rozgrywkach juniorów, gdzie trwa rywalizacja między klubami.

Piłkarskie derby w ekstraklasie to ogromne emocje, oczekiwanie na to wydarzenie, tysiące fanów na trybunach i walka o prymat w Trójmieście. W rozgrywkach juniorów także trwa zacięta rywalizacja pomiędzy tymi klubami. Lechia i Arka chcą być oczywiście jak najwyżej w tabeli, ale zawodnicy nie kryją, że derbowa rywalizacja ma dla nich szczególne i wyjątkowe znaczenie.

- Derby zawsze rządzą się swoimi prawami.

To mecz o życie, o Trójmiasto - nie ukrywa Mateusz Cegiełka, pomocnik Lechii. - Zawsze chcemy zdobyć trzy punkty. Mecz z Arką zawsze jest dla nas ważniejszy od innych spotkań. Emocje biorą górę, jest twarda walka i nikt nie odstawia nogi.

Podobne spojrzenie na rywalizację mają piłkarze Arki.

- Każdy specjalnie mobilizuje się na taki mecz i chce go wygrać. Klub, trenerzy, drużyna zawsze żyją takimi meczami. Myśleliśmy, że może teraz w końcu się uda. Niestety, padł tylko remis, ale wierzę, że następne derby wygramy. Przed derbami oglądam poprzednie mecze Lechii, analizuję grę przeciwników, jak się poruszają na boisku - powiedział Damian Wojda, piłkarz żółto-niebieskich.

Piłkarze twardo walczyli na boisku. Po wyrównującym golu doszło do przepychanek w polu karnym gdyńskiego zespołu. Derby przeżywają także trenerzy. Widać było jak duże emocje były wśród szkoleniowców i zawodników na jednaj i drugiej ławce rezerwowych.

- Jest święta wojna i tego nie da się przeskoczyć. Derby to derby i nie ważne, czy to na poziomie seniorskim czy juniorskim. Wiadomo jak napięta jest atmosfera między Lechią i Arką. Szanujemy się jednak, trenerzy się znają i zawodnicy też. Z trenerem Arki, Jakubem Frydrychem, znamy się od kilku lat, bo razem kończyliśmy kurs UEFA Elite Youth, a rywalizowaliśmy na różnych płaszczyznach. Jednak poza boiskiem jesteśmy kolegami, dzwonimy do siebie i rozmawiamy o meczach i sytuacji w tabeli. Po meczu wymienimy się uwagami, poglądami i pracujemy dalej - przyznał Dominik Czajka, trener biało-zielonych.

- Jest wyjątkowość, bo zawodnicy utożsamiają się z lokalnym środowiskiem. Takie mecze mają dodatkowy smaczek. Napięcie przed derbami jest większe. Czasami emocje są spore, ale to zdrowa rywalizacja- przyznał Jakub Frydrych, trener Arki.

Walka pomiędzy piłkarzami obu klubów jest na boisku. Zawodnicy jednak znają się na co dzień i te relacje są już zupełnie normalne.

- Na boisku jest rywalizacja, nikt nie odpuszcza, nie ma kolegów w drużynie przeciwnej. Po meczu przybijamy sobie „piątki” i wszystko jest OK - zdradza Cegiełka.

- Na boisku liczy się swoja drużyna i jeden poszedłby za drugiego. Z rywalem się nie pogada. Poza boiskiem jesteśmy bardziej kolegami, relacje są dobre, można spotkać się chociażby na plaży z chłopakami z Lechii - powiedział Wojda.

Mecz w Gdyni zakończył się remisem 1:1 (1:0). Prowadzenie Arce dał Mateusz Zbiranek w 18 minucie, a w 69 minucie wyrównał Mateusz Cegiełka. W grupie B Centralnej Ligi Juniorów U-17 Lechia utrzymała drugie miejsce z punktem przewagi nad Arką. Prowadzi Pogoń Szczecin, która wyprzedza gdańszczan o pięć punktów.

CENTRALNA LIGA JUNIORÓW w SPORTOWY24.PL

Wszystko o Centralnej Lidze Juniorów - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!





Mecze Arki Gdynia z Lechią Gdańsk to od lat święta wojna na boiskach Trójmiasta. Podobnie jest w rozgrywkach juniorów, gdzie trwa rywalizacja między klubami

Lechia Gdańsk

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!