Rarytas tylko dla miejscowych? Czemu prezes ROD im. 1000-lecia Marek Adamski nie chce w Człuchowie działkowiczów z Chojnic?

Olek Knitter
Olek Knitter
Ogrody tylko dla mieszkańców Człuchowa?
Ogrody tylko dla mieszkańców Człuchowa? Olek Knitter
Prezes Rodzinnego Ogrodu Działkowego im. 1000-lecia w Człuchowie Marek Adamski apeluje do działkowców, by nie sprzedawali swoich działek mieszkańcom pobliskich Chojnic. Argumentuje to „ciągłymi problemami z chojniczakami”.

ROD im. 1000-lecia w Człuchowie tylko dla człuchowian

Jak się dowiedzieliśmy, na działkach im. 1000-lecia przy ul. Jerzego z Dąbrowy pojawiło się ogłoszenie, podpisane w imieniu zarządu przez prezesa Marka Adamskiego, by działkowicze nie przenosili praw do dzierżawy działki dla osób spoza terenu powiatu człuchowskiego. Chodzi jednak nie o wszystkich mieszkańców ościennych miast, a dokładnie o mieszkańców Chojnic. Oba miasta dzieli tylko 12 km. Dużo mówi się o współpracy obu miast i i integracji mieszkańców, ale … nie dotyczy to chyba działkowców.

Ogrody tylko dla mieszkańców Człuchowa?

Rarytas tylko dla miejscowych? Czemu prezes ROD im. 1000-lec...

- W ostatnim czasie zarząd ROD odnotowuje problemy z nowymi działkowiczami z terenu Chojnic, które polegają na bardzo dużych roszczeniach, regularnym łamaniu regulaminu ROD oraz lekceważącym stosunku do członków zarządu ROD i narzucaniu swoich nieuzasadnionych żądań. Przypominamy, że grunty działkowe są własnością Polskiego Związku Działkowców i w związku z tym zarząd ROD ma prawo odmówić prawa przeniesienia użytkowania działki – informuje w ogłoszeniu zarząd i prezes działek.

Jak tłumaczy nam prezes ROD Marek Adamski, sprzedając działkę, sprzedaje się np. altankę, ale nie grunty, które należą do Polskiego Związku Działkowców i zarząd ma prawo nie zgodzić się na przeniesienie prawa do działki.

- W związku z zachodzącymi ostatnio incydentami prosimy przed przekazaniem działki nowemu użytkownikowi upewnić się w zarządzie, czy zostanie wyrażona na to zgoda – mówi prezes Marek Adamski. Jak dodaje, każda taka decyzja będzie rozpatrywana osobno.

"Chojniczaki" podpadli prezesowi

Prezesa spytaliśmy, czym akurat mieszkańcy Chojnic tak podpadli, że chce pozbawić ich szansy kupna działki w Człuchowie. - Działki powinny być dla ludności lokalnej. Chojniczaki uzurpują sobie różne prawa i roszczenia i nami pomiatają. Chcą np. aby im dorobić klucze od bramy wjazdowej, bo chcą wjeżdżać na teren działek codziennie, stoją samochodami nawet kilka dni na działkach, choć regulamin mówi jasno, że można wjeżdżać w piątek i sobotę, aby coś przywieźć czy wywieźć. Raz jeden chojniczak to po weekendzie, jak nie mógł wyjechać, to fleksą przeciął kłódkę od bramy i udawał, że nic się nie stało – mówi Marek Adamski. I dodaje: - Prośby i spotkania nie dają rezultatu. Na początku, jak przychodzą to są mili, grzeczni, znają regulamin, a potem są tylko problemy i pretensje.

Prezesa Marka Adamskiego zapytaliśmy czy prośba o niesprzedawanie działek dotyczy też mieszkańców innych miejscowości spoza powiatu człuchowskiego. Odpowiedział, że działki mają tu tylko chojniczanie i to o nich chodzi.

Dwie odmowy sprzedaży działki

Prezes przyznaje, że do tej pory nie zgodził się na kupno działki (przeniesienie prawa do dzierżawy) w dwóch przypadkach – dla mieszkańców Śląska i Bydgoszczy. - Ile razy w ciągu roku przyjadą oni na działkę. Raz czy dwa? A tak działka stoi, nikt jej nie obrabia, a jak wiosną puszczamy wodę po zimie, to są problemy, bo komuś przez tydzień woda leci, bo nie ma go na miejscu – dodaje Adamski i podkreśla, że przeciwny jest też, by kupowano działki na handel, by za chwilę sprzedawać drożej.

Działkowcy z Człuchowa mają inne zdanie

Nie wszyscy popierają stanowisko prezesa.

- Mamy wolny rynek, więc nie rozumiem, jak można zabronić komuś konkretnemu sprzedać czy kupić działkę. To co, jak będę chciał gdzieś poza Człuchowiem kupić dom, to mi też mogą zabronić? Dla mnie to jest chore. Ja osobiście mam na działce sąsiada z Chojnic i złego słowa nie powiem. Latem razem robimy grille czy wypijemy sobie piwko. Gdzie w tym wszystkim prawo i demokracja – mówi nam jeden z działkowców z Człuchowa, który woli pozostać anonimowy. I jak dodaje, taka działka to teraz rarytas, by móc wyjść z bloku i spędzić czas w czasie pandemii u siebie - dodaje działkowiec.

- Jestem mieszkańcem Chojnic, po części związany z Człuchowem i mam tu działkę. Dotknęło mnie to ogłoszenie, bo po pierwsze nie czuję się konfliktowy i roszczeniowy. Po drugie nie można wszystkich wkładać do jednego worka i jeśli jest z kimś problem, to trzeba to załatwiać z tą osobą. Po trzecie tyle się w mediach mówi o dwumieście, łączeniu społeczności, integracji, a tu wychodzi na to, że ktoś próbuje nas dzielić. Dlaczego to dotyczy mieszkańców Chojnic, a nie już Sępólna czy Tucholi. Działki mogą mieć ludzie z całego regionu. Za chwilę do sklepów będą mogły wchodzić panie w białych sukienkach, a w kwiatki już nie. Jestem przeciwny możliwości blokowania nabywania działek. I jeszcze może to mieć jeden skutek. Jeśli chojniczanie przestaną interesować się kupnem tutaj działek, spadnie popyt, to ceny też polecą w dół i stracą na tym sprzedający – mówi nam chojniczanin mający działkę w tym miejscu (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).

Prezes Okręgu Pomorskiego PZD w Gdańsku Mieczysław Kamiński wyjaśnia

- Te przepisy reguluje ustawa z 2013 o ROD. Działki powinny należeć do danej społeczności lokalnej, a decyzję o przydziale działki, zawarciu umowy czy odmowie, podejmuje tylko zarząd. Więc tak naprawdę pierwszeństwo w przydziale działki powinni mieć mieszkańcy Człuchowa lub ci z listy oczekujących. Jeżeli jednak ktoś znalazł chętnego na kupno jego działki spoza Człuchowa, np. z Chojnic, to powinien to zgłosić do zarządu, który powinien sprawdzić różne przesłanki, np. to czy ten nowy działkowiec lub jego żona nie mają już jakieś innej działki. Jeśli umowa została zawarta, to poprzedni działkowiec składa do zarządu wniosek o przeniesienie prawa do użytkowania działki na tego nowego i zarząd ma na taką decyzję dwa miesiące. Co ważne, jeżeli zarząd nie zatwierdzi prawa do przeniesienia użytkowania działki, to wtedy musi to uzasadnić. To daje możliwość rozstrzygnięcia sprawy w sądzie – tłumaczy prezes Okręgu Pomorskiego PZD w Gdańsku Mieczysław Kamiński.

Zakaz wjazdu na działki - oprócz sobót

Zarząd ROD im. 1000-lecia podjął też decyzję (na prośbę działkowców), że od piątku 16 lipca wjazd samochodem na teren ogrodu będzie możliwy tylko w soboty między godz. 8.00 a 18.00 w celu przywiezienia lub wywiezienia materiałów bez możliwości parkowania. Jako argument podano rażące naruszanie dotychczasowych zasad i jeżdżenie oraz parkowanie bez uzasadnienia, co powoduje m.in. awarie przestarzałej infrastruktury wodociągowej.

Podzielcie się swoją opinią

Jeśli chcecie podzielić się swoją opinią na ten temat, napiszcie: [email protected]

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie